
Czy próbowałaś kiedyś pozbywać się bałaganu tak po troszkę, mając nadzieję, że bałagan w Twoim domu i w Twoim życiu po prostu powoli zniknie? A może robiłaś kiedyś jedną z tych wielkich, radykalnych akcji i pozbywałaś się ogromnej ilości rzeczy naraz?
Przez chwilę wszystko wydaje się świetnie. Powierzchnie są puste, wszystko jest uporządkowane, a potem… bałagan wraca.
Dzisiaj chcę Ci wyjaśnić, dlaczego samo porządkowanie nie działa.
1. Sama świadomość nie wystarczy
Pierwszym powodem jest to, że jeśli po prostu uporządkujesz przestrzeń, nie stając się świadoma swoich wzorców i tego, dlaczego w ogóle doprowadziłaś do powstania tego bałaganu, nic się nie zmieni.
Bałagan po prostu wróci.
A nawet jeśli zaczniesz dostrzegać te wzorce, sama świadomość nadal nie wystarczy, żeby rzeczywiście coś zmienić.
2. Bałagan często jest reakcją na uruchomiony stary schemat
Drugim powodem jest to, że bardzo często uruchamia nas reakcja związana z przeszłością.
W pewnym sensie ponownie przeżywasz przeszłość. Ponownie uruchamiasz mechanizmy radzenia sobie, których kiedyś potrzebowałaś, żeby przetrwać.
I to właśnie one mogą tworzyć bałagan w całym Twoim życiu.
3. Jeśli nie uwolnisz traumy z ciała, wzorzec pozostaje
Trzecim powodem jest to, że jeśli nie uwolnisz tego, co zostało zapisane w ciele, nic naprawdę się nie transformuje.
Nic się nie zmienia.
Pozostaje takie samo.
A Ty nadal reagujesz emocjonalnie w ten sam sposób, więc będziesz również nadal robić to samo.
No dobrze. Skoro samo porządkowanie nie działa, to co działa?
Wspominałam już o tym wcześniej. Pierwszą rzeczą jest świadomość.
Spotkałam i pracowałam z wieloma osobami, które po prostu nie chciały przyjrzeć się temu, dlaczego mają bałagan.
Pojawiało się mnóstwo wymówek i powodów, dla których ten bałagan tam był.
„Nie mam odpowiedniego systemu przechowywania”.
„Mieszkam z kimś, kto robi to i to”.
I tak dalej.
Dlatego świadomość zdecydowanie jest ważnym pierwszym krokiem.
Drugim krokiem jest umiejętność połączenia tego z ciałem.
Jakie emocje są związane z tym wzorcem?
Co odczuwasz w ciele, kiedy myślisz o jakiejś konkretnej sytuacji?
I właśnie tutaj zaczyna się praca z ciałem, czyli praca somatyczna.
Trzeci element ma zdecydowanie bardziej praktyczny charakter. Jestem wielką zwolenniczką równowagi pomiędzy głębszą pracą wewnętrzną a tym, czego potrzebujesz nauczyć się i zmienić na zewnątrz.
Jakich umiejętności potrzebujesz?
Lub jakich narzędzi potrzebujesz, żeby lepiej się organizować i żeby bałagan nie wracał?
Potrzebujemy więc zarówno elementu nauki i praktycznych umiejętności, jak i elementu uzdrawiania.
Chodzi o holistyczne podejście do całego procesu, zamiast po prostu sprzątać i pozbywać się rzeczy.
Bo samo porządkowanie nie działa.